Opublikowano: 10.08.2022 10:39

Ten pomysł może zmienić branżę budowlaną

Inwestorzy i wykonawcy ich pokochają. Absolwenci Politechniki Warszawskiej wymyślili rozwiązanie, które pomoże w zarządzaniu inwestycjami budowlanymi. Oszczędzi czas i zasoby, ograniczy stres, a ostatecznie – ułatwi terminową realizację projektów. 

Zdjęcie sześciu osób z zespołu BinderLess stojących na schodach

Zespół to największa wartość BinderLess – mają różne kompetencje i wzajemne zaufanie, co w takim projekcie jest bezcenne

– Branża budowlana jest słabo scyfryzowana – przyznaje Piotr Przybysz, absolwent Wydziału Elektrycznego PW i jeden z twórców projektu. – Coraz rzadziej spotyka się tam młodych ludzi. Ponad 60% osób z uprawnieniami budowlanymi to ludzie w wieku 50+. 

Skończyć budowę w terminie? Marzenie (wreszcie) do spełnienia!

Piotr Przybysz wie, co mówi. Branżę świetnie zna, bo pracował zarówno po stronie generalnego wykonawcy, jak i inwestora. Próbował nawet wprowadzać narzędzia, który ułatwiłyby pracę osobom na budowie, ale okazało się, że ogólnodostępne rozwiązania do zarządzania projektami kompletnie się nie sprawdzają. Tu potrzeba czegoś dopasowanego do potrzeb branży. 

I tak, w trakcie wyjazdu w góry, narodził się pomysł na platformę internetową, która połączy wszystkie najważniejsze zadania i procesy związane z inwestycją budowlaną oraz kluczowych ludzi. 

Zarządzenie taką inwestycję może przyprawić o ból głowy. Stosy dokumentów, dziesiątki spraw, setki zaangażowanych osób. Wszystko musi działać sprawnie. A zwykle tak nie jest. 

Ikona cytatu

– Nie znam budów, które skończyły się w terminie – zwraca uwagę Piotr Przybysz. – Nie ma co szukać winnych – z doświadczenia wiem, że wina zwykle leży pośrodku. My chcemy pomóc ludziom się porozumieć. Dajemy narzędzie do lepszego nadzoru. A im lepsze narzędzia, tym lepszy produkt końcowy.

Jak to działa?

BinderLess to platforma online, która cyfryzuje proces decyzyjny i obieg dokumentów na inwestycjach budowlanych. Dzięki BinderLess inwestorzy, inwestorzy zastępczy, inspektorzy i wykonawcy, których drogi przecinają się tylko przy okazji realizacji danej inwestycji, zyskują wspólne narzędzie do pracy. Obecnie skupia się ono na procesowaniu wniosków materiałowych i jest to w pełni gotowy moduł, z sukcesem przetestowany na budowie prowadzonej przez firmę Blezat. 

Docelowo modułów będzie kilka i będą odpowiadać na najważniejsze bolączki świata budowlanego. Po zarządzaniu wnioskami materiałowymi zespół planuje rozszerzyć zakres funkcjonalności o zarządzanie dokumentacją projektową, odbiory robót, planowanie harmonogramu budowy (z wykorzystaniem wykresu Gantta i filtracji danych).

Grafika przedstawiająca komputer i wygląd platformy BinderLess - modułu do składania wniosków materiałowych

Tak w platformie BinderLess wygląda moduł do składania wniosków materiałowych

Zamów cegłę!

Przyjrzyjmy się bliżej pierwszemu modułowi i sprawie, której dotyczy.

Każdy wykorzystywany na budowie materiał ma swoją dokumentację. Potrzeba pięciu rodzajów cegieł? No to mamy pięć zestawów dokumentów. Jeden to zwykle po kilka, a nawet kilkanaście stron. Wszystko trzeba wydrukować w trzech egzemplarzach, żeby przedstawić do podpisu różnym osobom decyzyjnym. Coś się w międzyczasie zmieni? Okaże się, że trzeba dodać nową informację? Albo po prostu któraś z osób nie zaakceptuje dokumentacji? Zaczynamy cały proces od początku. Tygodnie mijają. A cegły nie zostały jeszcze nawet zamówione!

Ikona cytatu

– W naszej platformie wszystko odbywa się cyfrowo – opowiada Piotr Przybysz. – Inspektor bez wychodzenia z domu może zaakceptować dokumentację na podstawie zaakceptowanego projektu budowlanego, co od razu widzi generalny wykonawca. Jeśli inspektor ma pytanie, może je zadać w systemie i szybko dostać odpowiedź. Normalnie napisałby na wydrukowanym dokumencie, że projekt nie jest zgodny z umową i wszystko trzeba by robić od nowa. 

Alternatywną opcją komunikacji mógłby być jeszcze mail. Ale jak w takiej sytuacji już po zakończeniu budowy skutecznie odtworzyć cały proces akceptacji dokumentów? W teorii to oczywiście możliwe. W praktyce – nierealne.

Dzięki BinderLess wszystko zostaje w platformie, więc czemu może ona służyć za swoiste archiwum. W standardowym, dzisiaj funkcjonującym obiegu dokumentów takiej pełnej historii nigdzie nie ma.

Dla wszystkich

Rozwiązanie jest tak pomyślane i zaprojektowane, żeby było proste w obsłudze i skalowalne, a przez to maksymalnie użyteczne.

– Chcemy, żeby nasze narzędzie można było wdrożyć na większości budów, niezależnie od ich rozmiaru i żeby pomagało tam każdemu – jasno deklaruje Piotr Przybysz. – Chcemy dać możliwość łatwego wejścia do platformy. Bez kosztownych analiz przedwdrożeniowych i miesięcy oczekiwań. Produkt musi sam się bronić.

By tak było, zadbano o stworzenie fachowego zespołu, w którym są programiści, specjaliści od projektowania, spraw biznesowych i marketingowych oraz oczywiście ludzie znający branżę budowlaną. A wszystkiemu towarzyszy gotowość do konsultowania z rynkiem kolejnych pojawiających się pomysłów. 

Zaczęło się od przyjaźni

BinderLess to idealny przykład trwałości przyjaźni nawiązywanych w czasie studiów. Piotr Przybysz, Mariusz Fabjański i Piotr Błądek, czyli 3/4 zespołu założycielskiego platformy, to absolwenci Politechniki Warszawskiej. Razem działali w Kole Naukowym ADek i zrealizowali tam niejeden studencki projekt. Teraz chcą podbijać świat swoim start-upem. Inżynierskie i techniczne podejście świetnie uzupełnia Aleksandra Owczarek – absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Głównej Handlowej. Do drużyny założycieli wnosi biznesowe i marketingowe doświadczenia. 

– Zespół to nasza największa wartość – stwierdza Piotr Przybysz. – To ludzie z doświadczeniem, na których można polegać, a to najtrudniejsze w budowaniu start-upu.

Cała prawda o start-upach

Ikona cytatu

– Zaczynając biznes, ludzie chcą robić wszystko naraz i może to być bardzo przytłaczające – Piotr Przybysz dzieli się wiedzą, którą sam zdobył, rozmawiając z aspirującymi start-upowcami. – Bardzo dobrze sprawdza się w takim przypadku zwinne podejście, które charakteryzuje start-upy. Zamiast porywać się z motyką na słońce, lepiej zrobić jedną rzecz porządnie, przetestować ją, wprowadzić na rynek i iść dalej. Powoli, ale konsekwentnie. Dlatego mogę powiedzieć, że jesteśmy gotowi z naszą platformą. Teraz potrzebujemy tylko nowych klientów.

Do BinderLess zgłaszać może się każdy, kto pracuje na budowie. Rozwiązanie skupia się na rynkach B2B i B2G. A tam kluczowe jest i będzie przekonanie inwestora, żeby narzędzie wdrożyć i sprawdzić, jak działa.

Takie pomysły to w branży budowlanej wciąż nowość. Nasi absolwenci mają jednak wszystko, żeby z tej nowinki zrobić standard.