Znak Politechniki Warszawskiej

Maseczki ochronne NanoSanguis – na zdrowie!

Pandemia koronawirusa sprawiła, że zakrywanie nosa i ust stało się naszą codziennością. Jeszcze kilka miesięcy temu problemem była przede wszystkim dostępność masek ochronnych, teraz jednak coraz częściej zwraca się uwagę na ich jakość i bezpieczeństwo. NanoSanguis, spółka spin-off Politechniki Warszawskiej, opracowała innowacyjne maski o właściwościach biobójczych.

fot. Polina Tankilevitch/Pexels

fot. Polina Tankilevitch/Pexels

Normalne oddychanie sprawia, że człowiek emituje z ust i nosa tysiące mikrokropelek śliny i śluzu pochodzącego z płuc. W przypadku kaszlu lub choćby głośnego mówienia ich liczba może wzrosnąć stukrotnie. Wirus SARS-CoV-2 rozprzestrzenia się w dużej mierze właśnie drogą kropelkową, dlatego tak ważne jest, aby nie dopuszczać do zetknięcia się zdrowych osób z płynami ustrojowymi chorych lub przechodzących infekcję bezobjawowo.

Sposób na bioaerozol

Poza zachowaniem dystansu fizycznego najprostszym sposobem na ochronę jest stosowanie masek filtracyjnych. Praktyka pokazuje jednak, że nie jest to rozwiązanie idealne. Jak podkreśla prof. dr hab. inż. Tomasz Ciach, badacz z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej PW i jednocześnie założyciel NanoSanguis, bioaerozol osadza się na zewnętrznej powierzchni maseczki, a jej użytkownik, podczas wielokrotnego zdejmowania i zakładania, dotyka jej powierzchni, a potem ust, oczu czy nosa. Uczestniczy w ten sposób w transferze wirusa do własnego organizmu lub na inne przedmioty. Jeśli maseczka noszona jest dłużej, przez kilka dni, może też dojść do wzrostu bakterii i grzybów mikroskopowych wewnątrz struktury filtracyjnej maseczki, co sprzyja transferowi chorób.

Rozwiązaniem tego problemu mają być maski opracowane przez zespół NanoSanguis dla gdyńskiego przedsiębiorstwa Marion. Dokładnie chodzi tu o specjalne pokrycie, które zabija bakterie i grzyby, a z wielkim prawdopodobieństwem unieszkodliwia również wirusy. – Badania nad inaktywacją wirusa SARS COV-2 muszą być przeprowadzone w odpowiednim laboratorium o najwyższej klasie izolacji, co na razie jest utrudnione. Obecnie przygotowuje się w nich próbki do oznaczenia obecności wirusa u ludzi chorych – tłumaczy prof. Ciach.

Dalsze prace

Prace nad zaawansowanymi pokryciami biobójczymi prowadzone są też na Wydziale IChiP PW. W ramach dwóch grantów międzynarodowych i prac doktorskich trwają badania nad wytwarzaniem specjalnej powłoki w wyrobach medycznych, takich jak m.in. cewniki moczowe i stenty. Zastosowanie warstw neutralizujących szkodliwe organizmy mogłoby wpłynąć na zmniejszenie liczby zakażeń odcewnikowych – częstych i groźnych powikłań szpitalnych wywołujących zakażenia, sepsę, a w konsekwencji doprowadzających nawet do śmierci pacjentów.