Znak Politechniki Warszawskiej

Kto stoi za zwycięskimi projektami Budżetu Partycypacyjnego PW?

Prorektor ds. studenckich dr hab. inż. Janusz Walo, prof. PW, podczas wręczania pamiątkowych dyplomów pomysłodawcom dwóch zwycięskich projektów, fot. BPI

Prorektor ds. studenckich dr hab. inż. Janusz Walo, prof. PW, podczas wręczania pamiątkowych dyplomów pomysłodawcom dwóch zwycięskich projektów, fot. BPI

Nie tak dawno poznaliśmy tytuły projektów, które w wyjątkowej, pierwszej edycji Budżetu Partycypacyjnego Politechniki Warszawskiej zdobyły najwięcej głosów studentów i pracowników PW. O tym, jak narodziły się zwycięskie pomysły, opowiedzieli nam ich autorzy.

W specjalnych ankietach członkowie społeczności PW z Warszawy i Płocka mogli wybierać spośród 11 dopuszczonych do etapu głosowania koncepcji. Wyniki poznaliśmy 3 kwietnia. Największe poparcie zyskał pomysł zakupu nowych foteli oraz montaż konstrukcji kratownicowej w Klubie Studenckim Amplitron (557 głosów), a tylko nieco mniej głosów oddano na projekt Prąd od serca (522 wskazania).

Osobą, która zgłosiła pomysł związany z kultowym klubem Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych, był Piotr Harakop, student i jednocześnie kierownik Amplitronu.

Czym dla studentów jest klub Amplitron?

Dla większości to miejsce do spędzania wolnego czasu między zajęciami, pogrania w bilard, piłkarzyki i planszówki, słuchania muzyki. Jednak to tylko ułamek naszej działalności. Staramy się kultywować tradycje klubów studenckich poprzez organizację wydarzeń kulturalnych, głównie jam sessions oraz koncertów zespołów studenckich. Wydarzenia te są organizowane w całości przez nas, studentów, którzy są zakręceni na punkcie muzyki. Nasza ekipa techniczna to osoby, których hobby to operowanie mikserem, czuwanie nad tym, by muzyka z głośników, niezależnie od miejsca w klubie, dawała jak najwięcej frajdy, a efekty świetlne były miłe dla oka. Pasjonaci elektroniki także znajdą coś dla siebie. Mamy dostęp do naszego własnego warsztatu, w którym można nauczyć się lutowania kabli, których używamy do realizacji. Osoby bardziej doświadczone mają możliwość wykorzystania tego stanowiska do wykonywania swoich własnych układów elektronicznych.

Czy pomysł na zgłoszenie projektu pojawił się od razu, jak tylko została ogłoszona informacja o Budżecie Partycypacyjnym PW?

Zamysł montażu kratownicy w pomieszczeniu naszego klubu istniał już od kliku lat, ale nigdy wcześniej nie było okazji do zrealizowania go. Pomysł wymiany foteli pojawił się za to stosunkowo niedawno – niestety z biegiem lat coraz większa liczba foteli nie nadaje się już do dalszego użytku, a te, które pozostały, też nie są już w najlepszym stanie. Sama idea zgłoszenia pojawiła się w momencie, gdy spotkałem w Gmachu Głównym osobę z Biura ds. Promocji i Informacji PW zajmującą się promocją Budżetu Partycypacyjnego PW.

Jak wyglądał proces poszukiwania osób, które zechciałyby poprzeć projekt i podpisać się na formularzu zgłoszeniowym? Wśród tych, z którymi rozmawiałeś, przeważał entuzjazm czy raczej obojętność?

Klub codziennie odwiedza naprawdę dużo osób, więc znalezienie poparcia dla projektu nie było trudne. Większość z nich to stali bywalcy Amplitronu, więc byli entuzjastycznie nastawieni do pomysłu. Wielu studentów przeszło jednak obojętnie wobec tej inicjatywy, pomimo tego, że moje zgłoszenie promowałem kilkoma kanałami – m.in. przez Facebooka, ulotki, ogłoszenia wyświetlane na telewizorze w klubie. Nadal jednak uważam, że to bezpośrednia rozmowa z jak największą liczbą osób jest najlepszą formą rozpowszechniania tego typu pomysłów, i tak właśnie starałem się też promować swój projekt.

Jakie są najbliższe plany związane z działalnością klubu?

Oczywiście wykorzystanie środków z Budżetu Partycypacyjnego (śmiech). A mówiąc serio, w maju będziemy zajmować się realizacją nagłośnienia i oświetlenia na juwenaliach wydziałowych na PW i akademikaliach. W międzyczasie będziemy przygotowywać się do obchodów 50. urodzin Klubu, które odbędą się w 2020 roku. To okrągła rocznica i chcemy, aby były to wyjątkowo huczne obchody.

Piotr Harakop odebrał z rąk Prorektora ds. studenckich Janusza Walo dyplom dla pomysłodawcy projektu poświęconego klubowi Amplitron.

 

Drugi ze zwycięskich projektów, Prąd do serca, został zgłoszony przez Kacpra Majewskiego, członka Koła Naukowego Aparatury Biomedycznej działającego na Wydziale Mechatroniki PW.

„Prąd do serca” to projekt utrzymany w duchu KNAB-owej działalności.

Jak tylko dowiedziałem się, że ruszył Budżet Partycypacyjny PW, od razu wiedziałem, jaki pomysł zgłoszę. Tematy okołomedyczne są mi najbliższe i z takiej też perspektywy spojrzałem na Politechnikę. Mamy tutaj tysiące studentów, pracowników i prawda jest taka, że każdemu z nich – każdemu z nas – nagle może się coś przytrafić. Stąd właśnie pomysł na wyposażenie każdego z budynków PW w defibrylator*.

Wielu osobom defibrylator kojarzy się wyłącznie ze szpitalnym oddziałem ratunkowym i mogą mieć opory przed jego użyciem.

Urządzenia, których instalację zaproponowałem w projekcie, są tak naprawdę bardzo proste w użyciu. Takie defibrylatory są w pełni automatyczne (AED – Automated External Defibrylator), a w dodatku mają wbudowaną funkcję pomocy głosowej, więc nawet jeśli ogarnie nas panika, to taki wbudowany „sufler” bardzo nam pomoże.

Od czego zależy skuteczność użycia defibrylatora?

Pierwszy warunek to szybkość. Kiedy ktoś traci przytomność, nasza natychmiastowa reakcja zwiększa szanse na przeżycie tej osoby. Dlatego właśnie defibrylatory powinny być umieszczone w widocznych i łatwo dostępnych miejscach, np. przy portierni.

A co z samą obsługą tego urządzenia?

Jeszcze raz podkreślę, że nie należy się go bać. Nie musimy mieć żadnej wiedzy, żeby go użyć, komunikaty głosowe podpowiedzą, co robić. Nie ma możliwości, żeby obsługujący AED poraził sam siebie – urządzenie rozpoznaje zaburzenia rytmu serca, a jeśli ich nie ma, po prostu się nie uaktywni. Jeśli chodzi o ratunkowe „krok po kroku”, to zaczynamy od naklejenia na klatce piersiowej nieprzytomnego elektrod (są dołączone do zestawu). Potem następuje analiza jego stanu. Jeśli urządzenie wskaże, że konieczna jest defibrylacja, urządzenie podyktuje odpowiednie polecenie.

Czy w kolejnej edycji Budżetu Partycypacyjnego będziemy mogli się spodziewać projektu utrzymanego w podobnym, "ratowniczym" klimacie?

Tego jeszcze nie wiem, ale na pewno warto będzie wykorzystać okazję do zgłoszenia pomysłu, który przysłużyłby się całej społeczności PW.

*urządzenia zakupione w ramach Budżetu Partycypacyjnego PW będą uzupełnieniem aktualnego stanu defibrylatorów dostępnych na terenie kampusu PW

Kacper Majewski, pomysłodawca projektu "Prąd do serca", również otrzymał pamiątkowy dyplom z rąk Prorektora ds. studenckich Janusza Walo.