Znak Politechniki Warszawskiej

Nasz doktorant wystartuje w mistrzostwach Europy w curlingu

Bartosz Dzikowski

Bartosz Dzikowski gra w curling od 2006 roku, fot. Marlex Team Katowice

Po raz pierwszy w historii męska reprezentacja Polski w curlingu będzie rywalizować w dywizji A, czyli w gronie 10 najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Politechnika Warszawska jest częścią tego historycznego wydarzenia, bo w zespole mamy swojego przedstawiciela. To Bartosz Dzikowski – doktorant na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych.

W tym roku najlepsi curlerzy Europy spotkają się w Tallinie. Mistrzostwa potrwają od 16 do 24 listopada. Polskę reprezentować tam będą zwycięzcy krajowych kwalifikacji – drużyna Marlex Team Katowice: Michał Kozioł, Jeremi Telak, Jakub Głowania, Bartosz Dzikowski i Tomasz Zioło.

– W curlingu jest inaczej niż w wielu znanych dyscyplinach: tu nie powołuje się zawodników z różnych zespołów klubowych i nie tworzy z nich reprezentacji, tylko wybiera jedną drużynę, która gra i trenuje ze sobą na co dzień – tłumaczy Bartosz Dzikowski.

System kwalifikacji na mistrzostwa Europy jest dwustopniowy: najpierw trzeba zająć miejsce na podium mistrzostw Polski, a potem wygrać turniej kwalifikacyjny.

Przygotowanie do tak ważnych zawodów to zawsze duże wyzwanie dla zespołów, bo w naszym kraju znajduje się tylko jeden profesjonalny obiekt do curlingu – w Łodzi.

– Teraz, przed mistrzostwami Europy, spotykamy się tam w każdy weekend i trenujemy – mówi Bartosz Dzikowski. – Jeden kolega jest z Łodzi, trzej przyjeżdżają ze Śląska, a ja z Warszawy.

Olimpijska inspiracja

Curling to bardzo stara dyscyplina sportu, swoimi początkami sięgająca średniowiecza. Do gry potrzebne są lodowisko (starannie przygotowane, bez wyrw i wyżłobień), kamienie i szczotki. Celem jest umieszczenie kamieni jak najbliżej środka domu, czyli kółek namalowanych na lodzie. W meczu curlingu mierzą się ze sobą dwie czteroosobowe drużyny lub pary mieszane.

– Pierwszym impulsem do zainteresowania się curlingiem była telewizja – opowiada o swoich początkach Bartosz Dzikowski. – Oglądałem igrzyska olimpijskie w 2002 roku, potem mistrzostwa świata. Kiedy w 2006 roku w moim rodzinnym mieście – Toruniu, przy klubie MKS Axel powstała sekcja curlingowa, to się zapisałem.

W 2014 roku Bartosz Dzikowski przeniósł się do drużyny Marlex Team Katowice. To z tym zespołem cztery razy z rządu grał w finale mistrzostw Polski – skończyło się dwoma złotymi i dwoma srebrnymi krążkami.

Drużyna Marlex Team Katowice

W tym roku po raz pierwszy w historii nasi curlerzy wystąpią w ME dywizji A, fot. Marlex Team Katowice

Tajemnice curlingu

– Curling to dość unikalny sport, bo bardzo ważną rolę odgrywają tu zasady fair play – mówi nasz doktorant. – Mamy swój kodeks etyczny, który w skrócie mówi o tym, że curler woli przegrać, niż wygrać, grając nieuczciwie. Curler nigdy nie przeszkadza przeciwnikowi, zawsze umożliwia mu pokazanie pełni jego możliwości. To bardzo mi się podoba.

Bartosz Dzikowski łączy curlingową pasję ze studiami doktoranckimi z elektroniki. – Moja praca magisterska dotyczyła monitorowania czujników wilgotności i teraz kontynuuję ten temat – wyjaśnia. – Szukam też analogii w curlingu. Interesuje mnie opis i modelowanie ruchu kamienia curlingowego na tafli, bo to coś, co przez 100 lat nie zostało dokładnie opisane pod względem fizycznym. Dopiero w tym roku ukazała się publikacja, która do tego przybliża. Też mam na swoim koncie jedną publikację na ten temat. Mam nadzieję, że powstanie coś jeszcze, może nawet doktorat.

Na razie głównym celem są jednak mistrzostwa Europy. – Chcemy zająć miejsce w pierwszej ósemce, bo to będzie oznaczało, że Polska zachowa prawo gry w dywizji A – mówi Bartosz Dzikowski. – Poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko, bo będziemy rywalizować z medalistami igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata, ale na pewno damy z siebie wszystko. 

Wyjazd na mistrzostwa Europy jest w całości jest organizowany i finansowany przez samych zawodników. Każdy z nas może im pomóc w jak najlepszym przygotowaniu do startu, organizacji wyjazdu i pobytu, dołączając do zbiórki.