Znak Politechniki Warszawskiej

Inżynierska „podróż” z Polski do Chile

Bartłomiej Tokarzewski, Dagmara Ćwiek, Karolina Kowal i Tomasz Kolsicki

Nasi studenci wygrali konkurs w kategorii HVAC System Selection, fot. nadesłane

Czworo studentów Politechniki Warszawskiej przez osiem miesięcy intensywnie pracowało, by stworzyć najlepszy możliwy system HVAC dla budynku stacji meteorologicznej położonej na jednej z wysp Diego Ramirez w Chile. Warto było, bo zespół wygrał międzynarodowy konkurs.

Wszystko zaczęło się w październiku 2016 roku. – Karolina Kowal znalazła na stronie internetowej amerykańskiego stowarzyszenia ASHRAE informację o konkursie projektowym dla studentów i zaproponowała, żeby wziąć w nim udział – opowiada Bartłomiej Tokarzewski. – Mnie ten pomysł bardzo się spodobał, więc od razu zacząłem szukać chętnych wśród studentów Politechniki. Zgłosiło się 30 osób. Ostatecznie powstał czteroosobowy zespół: Karolina, ja, Dagmara Ćwiek i Tomasz Kolsicki. Wszyscy studiujemy inżynierię środowiska na Wydziale Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i Inżynierii Środowiska.

Iść w dobrą stronę

W poprzedniej edycji dla uczestników ASHRAE Student Design Competition przygotowano 4 konkursowe kategorie: HVAC Design Calculations, HVAC System Selection, Integrated Sustainable Building Design (ISBD) i The Applied Engineering Challenge. Nasi studenci startowali w kategorii HVAC System Selection. Zadaniem było tu zaproponowanie trzech koncepcji systemu HVAC (czyli obejmującego ogrzewanie, wentylację i klimatyzację) dla budynku stacji meteorologicznej położonej na jednej z wysp Diego Ramirez w Chile, oddalonej 100 km od Przylądka Horn. Budynek składał się z pomieszczeń mieszkalnych, biurowych, małej serwerowni, a także hali serwisowej przeznaczonej do testowania silników samochodowych.

Na projektowaniu konkurs tak naprawdę dopiero na dobre się zaczynał. Bo potem uczestnicy mieli wybrać najlepszy ze swoich projektów. W ocenie pod uwagę brali 11 kryteriów: początkowy koszt, koszt funkcjonowania, sterowalność, elastyczność, niezawodność, łatwość utrzymania, wpływ na środowisko, zużycie energii, komfort i zdrowie użytkowników, synergię z architekturą i wskaźnik LEED. Co ciekawe, to sami biorący udział w konkursie nadawali wagi tym kryteriom. Ponadto koncepcje musiały uwzględniać specyfikę stacji i być zgodne ze standardami ASHRAE.

– Mieliśmy własne pomysły i wizje, ale wiedzieliśmy, że potrzebujemy też konsultacji z ekspertami, żeby się przekonać, czy idziemy w dobrą stronę – mówi Bartek.

Dlatego studenci kontaktowali się z firmami i konkretnymi specjalistami z branży HVAC. Prosili też o pomoc trzech doradców: dr. inż. Piotra Bartkiewicza z Politechniki Warszawskiej, dr. inż. Pawła Wargockiego z Duńskiego Uniwersytetu Technicznego oraz Macieja Sobczyka – prezesa firmy Geoclima Mechanical Engineering Ltd, Vancouver BC Canada. Wszystko po to, by jak najwięcej wiedzieć o dostępnych na rynku urządzeniach i uwzględnić te dane w swoich koncepcjach, a tym samym sprawić, by zaproponowane systemy można było rzeczywiście stworzyć.

Projekt stacji meteorologicznej

Uczestnicy konkursu mieli zaprojektować budynek składający się z pomieszczeń mieszkalnych, biurowych, małej serwerowni, a także hali serwisowej przeznaczonej do testowania silników samochodowych, fot. nadesłane

Każdy chciał być najlepszy

– Wszyscy spotykaliśmy się raz w tygodniu – opowiada Bartek. Wtedy rozdzielaliśmy zadania. Potem każdy sam zajmował się swoimi obowiązkami, a jak się widzieliśmy, robiliśmy podsumowania i planowaliśmy kolejne etapy projektu. Najciężej pracowaliśmy od lutego do maja.

W takich inicjatywach ważna jest współpraca – to zrozumiałe. Ale w tym przypadku równie istotną rolę odgrywała… rywalizacja. – Ja zaprojektowałem jeden system, Karolina jeden i Dagmara jeden – wyjaśnia Bartek. – Każdy z nas chciał, żeby to jego pomysł okazał się najlepszy. Wszystkie porównywaliśmy z systemem zerowym, który też musieliśmy zaprojektować, więc w sumie to stworzyliśmy nie trzy, tylko cztery systemy. Po podliczeniu punktów okazało się, że wygrało rozwiązanie Karoliny.

Cel: przedstawienie projektu na arenie międzynarodowej

Bartek przyznaje, że nie spodziewali się zwycięstwa w konkursie. – Wzięliśmy w nim udział, bo chcieliśmy się sprawdzić, pokazać, co potrafimy, ale też czegoś się nauczyć. Wiedzieliśmy, że Amerykanie bardzo dużą wagą przywiązują do strony formalnej, dlatego dokładnie analizowaliśmy konkursowe wytyczne i najlepiej, jak potrafiliśmy, wykonywaliśmy to, za co przyznawane były punkty. Może wygraliśmy dzięki wykorzystaniu w projekcie chłodzenia immersyjnego? Myślę, że nikt inny tego nie zrobił.

Teraz przed zespołem nowe zadanie – zebranie funduszy, by wszyscy czworo wraz z jednym ze swoich doradców – dr. Bartkiewiczem mogli pojechać na spotkanie ASHRAE, które odbędzie się w styczniu w Chicago. Wtedy, podczas sesji plenarnej, zwycięzcy będą prezentować swoje projekty. – Nagrodą za wygranie konkursu jest opłacenie wyjazdu tylko dla jednej osoby z zespołu – mówi Bartek. – A chcemy tam jechać wszyscy, bo wszyscy ciężko pracowaliśmy na ten sukces.

To jednak nie koniec planów. Nasi studenci chcą wziąć udział w kolejnej edycji konkursu ASHRAE, tym razem w kategorii Integrated Sustainable Building Design (ISBD).

Jeszcze więcej informacji o projekcie na poświęconej mu stronie internetowej

 

Agnieszka Kapela

Biuro ds. Promocji i Informacji